Październik 29, 2010

Wybory

Autor admin

Wybory samorządowe

Już niebawem odbędą się wybory samorządowe. Na co dzień nie myślimy o wójcie czy radnym jak o polityku, ale niewątpliwie on tym politykiem jest. Zresztą jeśli nawet o tym nie pamiętamy, tuż przed wyborami z pewnością nam o tym przypomni. Po pierwsze na pewno w ostatnich miesiącach urzędowania będzie się dużo więcej działo, niż przez wcześniejsze lata. Jeśli więc nagle zobaczymy, że oto powstaje od dawna wyczekiwany parking albo rozpoczyna się remont ulicy, na której regularnie można było zgubić rurę wydechową lub całe koło, to niechybnie świadczy o tym, że kampania się zaczęła. Kolejnym objawem będą pojawiające się ulotki. Będą z pewnością takie, w których będą się prezentowali urzędujący samorządowcy, ale pojawią się też materiały konkurencji. Tam możemy się spotkać z sympatycznym przedstawieniem kandydata, ale także z agresywnym wypunktowaniem dotychczasowych błędów i porażek rywala. Mimo tego, że gra nie będzie czysta, na coś trzeba będzie się decydować. Na pocieszenie, jeśli podejmie się złą decyzję, to i tak jest szansa, że pod koniec kadencji, zostanie spełnionych kilka przedwyborczych obietnic.

Echa kampanii

Oceną każdej kampanii wyborczej są oczywiście wyniki wyborów. Wtedy się okazuje ile tak naprawdę dany polityk czy partia osiągnęły za pomocą różnych metod promocji. Ci, którzy są wygranymi zwykle się cieszą i niezbyt dokładnie analizują ewentualne popełnione błędy. Raczej teraz zapewniają dobre miejsca pracy tym, dzięki którym ów wynik, gwarantujący sukces osiągnęli. A co ze sztabem przegranych? Tam jest niestety gorzej. Analizy u przegranych skupiają się właśnie na powodach niskich wyników, czasami winni są ludzie ze sztabu, innym razem przyczyny przesuwa się na zewnątrz, obarczając winą na przykład media lub przeciwników politycznych. O ile tego typu analizy odbywają się wewnątrz partii, to nie dzieje się nic złego. Znacznie gorzej jest, gdy jednak tego typu bilanse i podsumowania wyciekają do opinii publicznej i stają się przedmiotem debaty, nie tylko polityków, ale też dziennikarzy. W końcu patrzą też na to zwykli wyborcy, którzy po takich publicznych dyskusjach z pewnością wyrabiają sobie pewną opinię.

Październik 28, 2010

Sondaże, partie polityczne

Autor admin

Sondaże

Słupki poparcia są ważne dla każdej partii politycznej, szczególnie zaś dla tej, która ma swoje miejsce w parlamencie. W końcu dobrze byłoby je utrzymać przy następnych wyborach, a może nawet poprawić wynik. Główną metodą oceny poparcia są badania sondażowe. Przeprowadza się je na różne sposoby. Czasami to po prostu wywiad telefoniczny, innym razem ankieta na ulicy albo sonda w Internecie. Wiadomo, że to nigdy nie odzwierciedla dokładnie preferencji wyborczych wszystkich głosujących, ale z pewnością pokazuje jakiś trend, zwłaszcza, gdy badania są przeprowadzone z należytą rzetelnością. O słupki poparcia partie polityczne walczą naprawdę zaciekle, szczególnie przed wyborami. Dla partii, które wówczas mają poparcie na granicy progu wyborczego, to jest właściwie być albo nie być. Na podniesienie wyniku sondaży są oczywiście sposoby, ale trzeba się nieźle postarać, by zmienić wyniki w sposób znaczący. Stąd często kampanie wyborcze pod koniec mają tak bardzo intensywny charakter. Tak naprawdę politycy do końca walczą o jedne lub dwa procent.

Partie polityczne

Partie polityczne są głównymi aktorami na scenie politycznej. Mają oczywiście swoich rozpoznawalnych liderów, ale faktem jest, że o życiu politycznym stanowią one jako całość, bez wyodrębniania poszczególnych członków. Zdecydowanie się na bycie członkiem jakiejś partii wiąże się z tym, że trzeba z niektórych własnych przekonań i ze swojej indywidualności zrezygnować. Brzmi to dość brutalnie, ale tak jest. W końcu to bardzo mało prawdopodobne, by wszystkie zapisy statutu partii i niepisane zasady nam pasowały. Znajdzie się pewnie trochę takich, z którymi się nie zgodzimy. Naszą sprawą jest czy zdecydujemy się te niezgodności przemilczeć czy może jednak będziemy o nich mówić, a nawet afiszować się ze swoja odmiennością. Dla prywatnego wizerunku może to być nawet korzystne. Natomiast dla partii najczęściej nie jest. W końcu każdy chyba jest w stanie wymienić najbardziej odstających pod tym względem polityków czołowych partii w Polsce. Jeśli jest się więc postacią szczególnie wyrazistą i kochającą własny indywidualizm, to lepiej się do partii nie zapisywać.

Lipiec 12, 2010

Politologia & wybory

Autor admin
Kategoria:
politologia
wybory

Politologia

Nauką, która zajmuje się polityką i jej wszystkimi aspektami jest politologia, czyli nauka o polityce. Politologia uczy młodych ludzi w jaki sposób powinno się rozwiązywać sprawy wagi państwowej. Uczy również sztuki dyskutowania i prowadzenia rozmów. Człowiek studiujący politykę powinien kierować się społecznymi pobudkami, powinien poświęcić się dla dobra swojego społeczeństwa, w taki sposób aby jego działalność przyniosła krajowi wiele korzyści. Jak doświadczenie pokazuje, większość polityków z zawodu nie jest politologiem. Najlepszym nauczycielem życia jest samo życie, a tego nie można nauczyć się na  wykładach, dlatego też politologia powinna być tylko narzędziem pomocniczym u kogoś kto chce pieścić stanowisko w służbie publicznej. Politologia to tylko teoria, która ma pomóc wejść młodemu człowiekowi w zawikłany świat polityki, który pozostawia tylko jednostki mocne i silne. Reszta działaczy sama się wykrusza nie mogąc sobie poradzić w świecie polityki, który nie zawsze jest kolorowy i przyjemny.

Wybory

Jednym z najważniejszych okresów dla polityków są wybory do parlamentu, a także wybory prezydenckie, czy pomniejsze wybory do gmin. Każdy polityk kandydujący na określone stanowisko powinien sonie przygotować plan kampanii, według którego ma dożyć do wyborów. U najważniejszych polityków sprawami kampanii wyborczej zajmują się osoby, które wchodzą w skład sztabów wyborczych. Przygotowują one kampanię i pełnią nad nią kontrolę. Kandydat na stanowisko musi przekonać swoich wyborców, ze warto na niego głosować i że jest on odpowiednią osobą na to stanowisko. Żeby to osiągnąć potrzebne są obietnice czyli tak zwana kiełbasa wyborcza. Politycy prześcigają się w obietnicach licząc, że wyborcy wybiorą tego który najwięcej obieca. A w polityce chodzi o to, żeby obiecywać, to co jest możliwe do realizacji, a nie to co jest tylko słowem bez poparcia czynu. Niestety w polityce jest tak, że obietnice tworzy się bardzo szybko, a na ich realizację czeka się całymi latami, a czasem są zapominane przez polityków.

Styczeń 19, 2010

Powyborcze działania

Autor admin
Kategoria:
polityka
wybory

Czasami w kraju są do załatwienia sprawy naprawdę trudne do przeprowadzanie, jak ot choćby ostatnia podwyżka podatków. Dla polityków to właściwie jest żadne reklama. Lepiej, że potencjalni wyborcy nie zapamiętali na dłużej, że pan Kowalski, to jest właśnie ten człowiek, który utrudnił nam życie i podniósł podatki. Oczywistością jest bowiem, że na rzeczonego pana Kowalskiego nikt nie zechce zagłosować następnym razem i to abstrahując od tego, jak bardzo jest on skuteczny i czy sytuacja wymagała tak drastycznych ruchów. Co może zrobić polityk, który staje pomiędzy wyborem trudnej decyzji, a przypodobaniem się potencjalnym wyborcom. Teoretycznie niewiele, praktycznie jego doradcy najprawdopodobniej zaproponują mu podrzucenie mediom czegoś znacznie prostszego i bardziej widowiskowego niż zawiłości polityczne. Dzięki temu, prawdopodobnie uda się trudną sprawę przeprowadzić, bez specjalnych ofiar w postaci utraconych głosów. Brzmi znajomo? Zapewne nawet bardzo, pewnie dlatego, że to taktyka polityczna, niemal tak stara, jak sama polityka.

Jak się ostatnio przekonaliśmy, mogą się wydarzyć sytuacje, które są praktycznie nie od ogarnięcia. Wówczas nie tylko naród nie wie, co ze sobą zrobić. Politycy mogą mieć również trudności. Z pewnością mają pewne cechy, które pozwalają im na dobre funkcjonowanie w stresujących sytuacjach i to pod okiem kamer. Niestety, to trochę za mało, wobec naprawdę poważnych problemów, których nie mógłby przewidzieć nawet najczarniejszy scenariusz. Zanim zaczniemy się bacznie przyglądać politykowi, który wylądował w samym sercu sytuacji kryzysowej, zastanówmy się czy sami byśmy sobie poradzili na jego miejscu. Przypomnijmy sobie, że to też człowiek, nawet jeśli nie reprezentuje naszej ulubionej opcji politycznej. Nim pozwolimy sobie surowo ocenić jego potknięcie czy niewłaściwie zinterpretujemy jego zachowanie, pomyślmy, co sami moglibyśmy zrobić. Czy aby na pewno nie zjadłby nas stres? Z zacisza własnego domu na pewno łatwo byłoby wydać negatywną oceną. Zapewne inaczej sytuacja miałaby się w miejscu kryzysu.