Październik 21, 2010

Politycy z urodzenia, strategie polityczne

Autor admin

Politycy z urodzenia

W krajowej polityce znajdzie się pewnie co najmniej kilku polityków z urodzenia. Co to oznacza? Ni mniej ni więcej, jak to, że w poprzednich pokoleniach ich rodziny też zajmowały się polityką. Najczęściej rodzice. Zazwyczaj dzieci reprezentują tę samą opcję polityczną, co rodzice lub ewentualnie zbliżoną. Z politycznymi zdolnościami bywa już różnie. Niektórzy faktycznie mają do polityki talent i czują się w niej doskonale. Świetnie sobie radzą i z czasem budują swoją markę polityczną, niezależną od postaci rodzica. Inni z kolei bywają znani wyłącznie z tego, że są czyimiś dziećmi. I tutaj sprawa ma się podobnie jak w takich sytuacjach w show biznesie. To znaczy tacy dziedziczni politycy są znani z tego, że są znani i to właściwie ich jedyny atut. Nic nie robią, niewiele mają do powiedzenia, ale jednak politykami pozostają, chociaż może to zbyt duże słowo, bardziej odpowiednim określeniem byliby polityczni statyści. Wyborcy nie mają z nich wielkiego pożytku, podobnie zresztą jak partie, do których należą.

Strategie polityczne

Prowadzenie polityki, tak samo jak prowadzenie wojny czy biznesu wymaga odpowiedniej strategii. Nie jest to bowiem zadanie proste. Niestety najczęściej nie jest to czysta gra, w której wygrywa najlepszy. Praktycznie właśnie zwycięża ten, kto ma możliwie najlepszą strategię działania. Najczęściej takie polityczne plany, strzeżone pilnie przez szefów sztabów wyborczych i doradców, są wieloletnie. Zawierają też taktyki, które zostaną wykorzystane przy okazji wyborów. Im bardziej długookresowy plan, im więcej alternatyw, tym lepiej. Wówczas jest się przygotowanym praktycznie na każdą okoliczność, która może mieć miejsce. W końcu, gdy na przykład osiągnie się sukces i zdobędzie władzę, trzeba będzie podejmować również niepopularne decyzje, które nie wpłyną korzystnie na słupki poparcia. Trzeba wiedzieć jak taką sprawę przeprowadzić aby była możliwie jak najmniej szkodliwa. Z drugiej strony, trzeba też umieć zrobić wokół siebie dużo szumu, gdy zrobi się coś, co dobrze wygląda w oczach potencjalnych wyborców.